Wilk
Wilk, Saša Stanišić, il. Regina Kehn, tł. Małgorzata Gralińska, Wydawnictwo Dwie Siostry 2026.
Powieść bez gotowych tez, ale naprawdę dająca do myślenia. Stanišić o relacjach w grupie pisze szczerze, otwarcie i bez taryfy ulgowej. To historia, która mogłaby zdarzyć się naprawdę i prawdopodobnie wydarza się każdego dnia.
Letni obóz w dzikiej głuszy i grupa nastolatków, którzy niekoniecznie mają ochotę na wspólne spędzanie czasu. Wśród nich outsider Jörg, którego ogromne uszy i dziwne zachowanie wręcz predestynują do bycia ofiarą oraz narrator powieści – Kemi – następny w kolejce do zajęcia miejsca lidera wśród przegrywów. Stanišić ujmuje temat z nietypowej perspektywy i to chyba klucz do sukcesu powieści. Z początku na ofiarę i prześladowców patrzymy z pozycji niemal neutralnego obserwatora, jednak rola Kemiego zmienia się wraz z postępem fabuły. Jak reagujemy na bullying jako postronni świadkowie i gdzie leży granica naszej odwagi? A może czasem sytuacja wcale nie wymaga interwencji?
Autor zgrabnie pokazuje niuanse relacji między nastolatkami, ale bez taryfy ulgowej traktuje również obozową kadrę. Co umyka uwadze dorosłych, a na co po prostu wolą przymknąć oko? Powieść zdecydowanie ma swój kaliber i nie ślizga się po powierzchni problemów, ale jednocześnie pozostaje ciepłą przygodówką o lekko ironicznym zabarwieniu. W tle fabuły pojawia się tajemnicza postać wilka. Co symbolizuje i na co próbuje zwrócić uwagę senna zjawa, która co noc nawiedza domek Jörga i Kemiego?
"Wilk", literacki debiut Stanišicia na gruncie literatury młodzieżowej, zdobył prestiżowe niemieckie wyróżnienie dla książki dziecięcej – nagrodę literacką Deutscher Jugendliteraturpreis – tym sposobem potwierdzając wszechstronność autora w docieraniu do szerokiego grona odbiorców. Tekstowi towarzyszą dowcipne i bezpośrednie ilustracje Reginy Kehn, trafnie komentujące ważne momenty powieści.
Książka rekomendowana przez Wydawcę dla czytelników 10+ zdecydowanie sprawdzi się też jako lektura dla starszej młodzieży. Być może trafi tam nawet na bardziej podatny grunt.



0 Komentarze:
Prześlij komentarz