6/24/2026

Kto tu rządzi?


 Kto tu rządzi?, Lisen Adbåge, tł. Agata Teperek, Widnokrąg 2026.

Świat dzieli się na tych, którzy rządzą i tych, którym nie wolno. Lisen Adbåge trafnie i prosto o mechanizmie władzy – na podwórku i nie tylko.

Kto tu rządzi? Komu nie wolno? Lisen Adbåge celowo antagonizuje bohaterów, bez skrupułów stawiając ich po dwóch stronach barykady – ONI vs. MY, a potem spokojnie patrzy, co się będzie działo. A dzieje się mnóstwo. To nie jest książka z tezą, a jej zakończenie nie niesie ze sobą moralizatorskiego przesłania. Co z tego, skoro świetnie pokazuje reguły władzy i właściwie nie wymaga komentarza.

Sytuacja jest jasna: ci, którzy rządzą decydują o tym, czego nie wolno pozostałym. Bawić się, huśtać, wspinać, mieć szałas, być tu. Do pewnego czasu wszystko działa jak w zegarku. MY szukamy nowych miejsc do zabawy, ONI zabraniają nam tam być. Aż w końcu sprawa przybiera nowy obrót, prowadząc do satysfakcjonującego – DLA NAS – finału.

 Adbåge pisze krótko, ocierając się o schematyczność, za to na ilustracjach dzieje się wszystko. NAS jest coraz więcej, ONI pozostają monolitem. MY staramy się dobrze bawić, ONI tylko szukają okazji, żeby nam w tym przeszkodzić. Kolory na ilustracjach pomagają rozróżniać pierwszy i drugi plan, a czasem też NAS od NICH. 

 Atrybutem władzy staje się patyk do mieszania w błocie. Jak potoczą się jego losy?

 

 






 

 

 

 

 

6/02/2026

Panna Kot

Panna Kot (Sprawa kanarka / Sprawa skrzata bez czapki), Jean-Luc Fromental & Joelle Jolivet, tł. Paweł Łapiński, Druganoga 2026.

 Po raz enty przekonuję się, że po komiks najlepiej udać się do Francuzów. Nowa seria dla najmłodszych duetu autorskiego znanego w Polsce m.in. dzięki picturebookowi o 365 pingwinach tym razem z kocią bohaterką i detektywistyczną fabułą.

 Zeszytowy format, broszurowa oprawa, dynamiczna kreska i tajemnicza bohaterka, która zawsze spada na cztery... no właśnie, wcale nie łapy. W jednym z wywiadów autorzy przyznali, że Panna Kot celowo nie jest ani stuprocentowym kotem, ani dziewczyną. Specyficzna osobowość borderline – zażartowali – i to chyba świetny podsumowanie bohaterki o nietypowych umiejętnościach, z którą dodatkowo łatwo się utożsamić.

Fabuła komiksu to połączenie detektywistycznej zagadki z przygodami superbohatera. Clue historii stanowi każdorazowo nie zbrodnia czy przestępstwo, ale nieoczekiwany zwrot akcji, który zasadniczo zmienia punkt widzenia czytelnika. Fromental i Jolivet doskonale budują napięcie, doprowadzając wszystkich bohaterów do pełnej napięcia konfrontacji. Mroczna przeszłość jednego z nich okazuje się prawdziwą przyczyną sprawy, którą próbuje rozwikłać Panna Kot, a jego ostateczna przemiana przynosi szczęśliwy finał. Dorośli czytelnicy bez problemu zauważą znane z literatury i filmu motywy, a młodsi będę się świetnie bawić w towarzystwie gadających zwierząt, tajemniczych femme fatale, lojalnych pomocników złych bohaterów, a nawet pewnej grupy bardzo złośliwych skrzatów.

Wisienkę na torcie stanowi fakt, że akcja komiksów osadzona jest w Norwegii – ojczyźnie najpopularniejszych współczesnych kryminałów. Surowy północny klimat, puste portowe nabrzeża i wysokie fiordy stanowią znakomite tło dla niebezpiecznych przygód. Fromental i Jolivet zdają się świetnie bawić, zręcznie żonglując powtarzalnymi schematami i doskonale ogrywając je zarówno słowem jak i obrazem. Pozytywne zakończenie stanowi każdorazowo istotny element mrocznej bądź co bądź fabuły.

Polecam do samodzielnej lektury dla czytelników 6+ albo do wspólnego czytania.