#instant / Niebieska Kapturka



- Miej się na oriencie, Kapturko, bo las pełen jest dziwnych typów - rzuciła mama.
- Na luzaku, ogarniam trasę - uspokoiła Kapturka.

Gdyby nie fakt, że od 11 lat mam syna, nigdy bym nie uwierzyła, że ktoś naprawdę mówi jak Niebieska Kapturka. Gdyby nie to, że od 11 lat mam syna, nie przyszłoby mi do głowy, że sama będę mówić w ten sposób. Tymczasem w zaciszu domowego kwadratu, sypię hajsem na męski wypad z ziomami, pytam jak długo zamierza jeszcze nerdzić na konsoli, a gdy kampi się w domu, wyrzucam na rower.
Eszkere! Luzik! Obczajamy sprawę, a przy "Niebieskiej" całą rodziną sikamy ze śmiechu. Ten swoisty literacki "inside joke" to dla nas okazja, żeby poczuć się wyróżnionymi. Wszak przeczytać "Kapturkę" bez słowniczka i zrozumieć każde słowo to nie lada wyzwanie. Ale język slangu młodzieżowego również zasługuje na swoje miejsce w literaturze. Zwłaszcza podany żywo i autentycznie. Słowem: Hasztag prestiż!!! 

Niebieska Kapturka, Sztybor, Piotr Nowacki & Łukasz Mazur, Tashka 2016.
Share:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Formularz czeka na komentarze. Czynny całą dobę.