Kropka z Błędem


Kropka z Błędem, Anna Taraska, il. Daria Solak, Wydawnictwo Dwie Siostry 2018.

Jak by to było gdyby zeszyt w trzy linie był domem ożywionych literek i znaków przestankowych? A gdyby mała kropka była w rzeczywistości uroczą dziewczynką? A błąd na stronie jej ukochanym zwierzakiem? Wpadłam w świat stworzony przez Annę Taraskę równie sprawnie jak lata temu w rzeczywistość "Plastusiowego pamiętnika" Marii Kownackiej, czy całkiem niedawno w poetycką "Wędrówkę pędzla i ołówka" Marii Terlikowskiej. I choć retro atmosfera gra tu niebagatelną rolę, zgrabnie miesza się z linearną narracją gry komputerowej. Brzmi ambitnie? Tak właśnie jest.

Kiedy ukochany Błąd znika z domu, Kropka wyrusza na wyprawę poszukiwawczą. Pierwszy raz w życiu zostawia rodziców i opuszcza swój zeszyt. Wyprawa Kropki okazuje się pretekstem do opowiedzenia o mieszkańcach liniatury i zasad jakie rządzą pisownią i interpunkcją. Na szczęście lekkość narracji sprawia, że edukacja nie bierze góry nad przygodą. W efekcie spora dawka wiedzy przemycona zostaje w charakterystyce bohaterów zupełnie mimochodem, tak że niezorientowany w temacie, przedszkolny czytelnik nie poczuje się skonfundowany. Cudzysłów, pani Cudzysłowowa, pan Iks oraz liczni bohaterowie drugiego planu tworzą po prostu zgraną, baśniową grupę przyjaciół, która budzi sympatię i daje się polubić.

Za okładką, która imituje domek zrobiony z zeszytu chowa się świat stworzony na modłę naszego, jednak do głębi przesiąknięty szkolno-ortograficzną stylistyką. Urokliwe ale nieprzesłodzone ilustracje naśladują styl dziecięcej kreski i bardzo dobrze korespondują z rytmicznym, prostym językiem opowiadania. Historia opisana przez autorkę ma swój niebagatelny atut w postaci bardzo dobrze wyważonej narracji, spisanej lekkim i utrzymanym w ryzach, szykownym ale nie górnolotnym stylem. To dzięki temu, niemal sto stron książki świetnie czyta się na głos, bez zadyszki, ale i bez cienia nudy.

Bardzo lubię czytać dobre debiuty. Świeżość spojrzenia, pomysły i styl nowego twórcy, który się sprawdził dają mi jeszcze więcej czytelniczej satysfakcji niż kolejne książki znanych, a nawet ulubionych autorów. "Kropka z błędem" sprawiła mi właśnie taką przyjemność, a na dodatek okazała się książką familijną, która wzbudza uśmiech na twarzy u czytelników w każdym wieku. W połączeniu ze świetnym projektem graficznym i ilustracjami Darii Solak ma podwójny walor rzeczywistości wirtualnej, która wciąga i nie chce wypuścić.

Kropkę i Błęda bez zastanowienia dołączam do grona naszych ulubionych literackich bohaterów, a książkę wkładam na półkę z napisem "ponadczasowe". Niewątpliwie taka właśnie jest.







Share:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz