sobota, 20 kwietnia 2013

Bombowa Biblia


Hebrajski harmider
Andy Robb
Znak 2003


 Córka jak sęp rzuca się na wszystko co ma w sobie słowo Biblia. Jej konik to Stary Testament. Ponieważ natura obdarzyła ją świetną pamięcią, bez problemu zapamiętuje wszelkie koligacje, nazwy własne, nawiązania do Nowego Testamentu i inne pomniejsze informacje, którymi z lubością mnie zagina.
Kiedy w bibliotece wypatrzyłam „Hebrajski harmider”, wiedziałam że to coś dla niej. Książka stanowi drugą z trzech części, jakie ukazały się w Polsce w serii pt. „Bombowa Biblia”. Choć seria po angielsku nosi tytuł „Boring Bible”, wcale nie jest nudna. Napisana z typowo angielskim humorem, jako żywo przypomina znane również u nas, chociaż trudne już do zdobycia w księgarniach, „Strrraszne historie”. „Hebrajski harmider” opisuje dzieje od opuszczenia Ur przez Abrahama do osiedlenia się Izraelitów w Egipcie. Ponieważ całość utrzymana jest w konwencji obrazkowo-quizowej, nawet młodsi nie znudzą się zawiłą historią narodu żydowskiego. Książka pełna
  jest ciekawostek, jak np. znaczenie hebrajskich słów albo sposób, w jaki należało wyglądać, aby zostać przyjętym na dworze faraona. Daje też wyobrażenie z jakimi problemami borykali się ludzie w tamtych czasach, np. ile wysiłku wymagało zbudowanie namiotu. Bardzo sobie cenię książki, które potrafią zarazić dzieci miłością do wiedzy, zaszczepić bakcyla lub choćby tylko dostarczyć paru ciekawostek, co także uważam za cenne. „Bombową Biblię” należy potraktować w taki właśnie sposób, bo choć podaje rzetelne informacje, to jednak tylko nadgryza temat, który wymaga dalszego rozwinięcia, rozmowy, doczytania. Można ją jednak podrzucić dziecku na pierwszy ogień przygody z Biblią, zamiast ulubionego komiksu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Formularz czeka na komentarze. Czynny całą dobę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...