Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popularnonaukowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popularnonaukowa. Pokaż wszystkie posty

12/09/2025

Historia władzy


 Historia władzy, Katarzyna Radziwiłł, il. Joanna Czaplewska, Muchomor 2025.

Jeśli szukacie kompendium wiedzy, to nie ten adres. "Historia władzy" to raczej krótka dekonstrukcja niż sążnista epopeja – ciekawy pretekst do rozmowy o przejawach władzy, jej wadach i zaletach.

W dwunastu niezbyt długich rozdziałach autorki prowadzą czytelników przez wieki, prezentując różne style rządzenia. Odwiedzamy zatem starożytny Egipt zarządzany przez boskich faraonów i Imperium Inków silnie powiązane rodzinnymi wpływami. Porównujemy demokrację ateńską i demokrację bezpośrednią we współczesnej Szwajcarii. Zerkamy do Stanów Zjednoczonych i sprawdzamy, jak działa system elektorski. W Rzeczpospolitej szlacheckiej odkrywamy skutki liberum veto, a w średniowiecznej Europie powiązania w piramidzie feudalnej. 

Katarzyna Radziwiłł pisze zwięźle, pozostawiając czytelnikom prawo do wyciągania własnych wniosków. Joanna Czaplewska dla odmiany bezlitośnie komentuje ilustracją, licząc na to, że nie pozostaniemy obojętni. Przyglądamy się więc skutkom stalinowskich represji, oglądamy osiedle dotknięte ideologią apartheidu, czy wygnańca – ofiarę ateńskiego ostracyzmu. Przez cały czas wracamy myślą do kluczowego pytania ze wstępu do książki: Jak wyglądałaby władza idealna?

Odpowiedź nie jest oczywista, bo też autorki wcale nie sugerują prostego i modnego rozwiązania: demokracja. Rządzony twardą ręką Butan wydaje się idealnym miejscem do życia, ale gdy na przeciwnym biegunie widzimy imperialną monarchię Królowej Wiktorii sprawa przestaje być tak klarowna. Podobnie szwajcarska demokracja, przyjazna i otwarta, rodzi ryzyko z jakim zmierzyła się polska demokracja szlachecka.

"Historia władzy" to książka, którą z przyjemnością bierze się do ręki. Spójna kolorystyka projektu graficznego utrzymanego w minimalistycznym stylu ułatwia nawigowanie między rozdziałam. Zabawny, szczery, ale nieinfantylny styl rysunków pozwala dobrze odnaleźć się w książce zarówno tym młodszym, jak i starszym czytelnikom. Świetny materiał do prowadzenia warsztatów, ale też samodzielnej lektury dla odbiorców 10+.




 

 

10/16/2025

Biznes


 Biznes. To o czym dorośli ci nie mówią, Boguś Janiszewski & Max Skorwider, Publicat 2025.

Znaną tezę, że pieniądze nie rosną na drzewach, duet Janiszewski i Skorwider obraca w zgrabny wykład o biznesie i jego mechanizmach. Jak zwykle konkretnie, ale z twórczym rozmachem.

Nieustannie pod wrażeniem, jak skutecznie autorzy syntetyzują trudne tematy, dodaję "Biznes" do moich ulubionych tytułów z serii. "To, o czym dorośli ci nie mówią*" o ekonomii, polityce, a teraz o biznesie można z powodzeniem zaimplikować zamiast wysłużonego podręcznika do WOS-u. Tajemnica książek z tej serii, które pomimo sporej objętości czyta się szybko i bezboleśnie, tkwi niewątpliwie we wnikliwym researchu, a następnie mądrej selekcji i obrazowym przedstawieniu informacji. Janiszewski i Skorwider działają jak idealnie dopasowane tryby, są wystarczająco konkretni i możliwie na luzie.

W "Biznesie" autorzy szybko obalają mity łatwych pieniędzy i zalet pracy "na swoim". Żeby to zrobić, cofają nas tysiące lat wstecz i w czasach prehistorycznych, za przyczyną przedsiębiorczej Marty, rozkręcają firmę Biżuu oferującą pierwszą w historii świata modną biżuterię. W jaki sposób tworzy się popyt w świecie, w którym nikt nie potrzebuje naszyjników, czy konkurencja to samo zło, czy marketing jest konieczny i co ma wspólnego ze storytellingiem oraz czy podróbka to wymysł współczesności? Koszty i zyski, skala i specjalizacja, podwykonawcy i inwestycje. Czy sieci handlowe Pasikonik i Ropuszka (sic!), mimo że obie działają na rynku spożywczym, odpowiadają na te same potrzeby klienta? A więc czy specjalizacja to motor czy hamulec rozwoju?

"Biznes" pokazuje blaski i cienie przedsiębiorczości, ale na szczęście nie gasi w młodych wrodzonego entuzjazmu. Nie pogardziłabym więc krótkim rozdziałem o tym, na jakich zasadach nieletni w Polsce mogą prowadzić firmę. Wtedy jeszcze łatwiej byłoby zaplanować drogę na wspomniany na okładce "biznesowy szczyt".








11/23/2024

Kurzol. Kto ukradł pamięć?

 

Kurzol. Kto ukradł pamięć?, Boguś Janiszewski & Nikola Kucharska, Agora 2024.

Połączenie komiksu i klasycznej narracji w biologiczno-anatomicznym anturażu – trzecia odsłona współpracy Bogusia Janiszewskiego z Nikolą Kucharską nabiera skrzydeł. 

Koncepcja kłębka kurzu spod łóżka, który w magiczny sposób ożywa i zabiera kilkuletniego Antka na wycieczkę po wnętrzu organizmu, od początku wydała mi się nieco przekombinowana. Dlaczego akurat kurz ma być dla czytelników przewodnikiem po książce o zdrowiu? Zanim przyzwyczaiłam się do tego pomysłu i przestał mnie irytować, minęły trzy premiery i w ten sposób trzymam w ręku tom dotyczący zgubnych skutków uzależnienia od elektroniki.  Mam poczucie, że w konwencji zdołali też osiąść sami twórcy, bo w trzecią część wchodzi się gładko, bez dłuższego namysłu nad sensem. Faktycznie, kiedy odstawi się na bok kwestię zasadności istnienia głównego bohatera, sama historia wciąga, daje potężny zastrzyk wiedzy i zwyczajnie bawi. 

Mieliśmy już tom dotyczący skutków niewyspania i taki o radzenia sobie ze strachem. Autorzy bezbłędnie wybierają tematy, które żywotnie dotyczą młodych czytelników i osadzają je w skądinąd znanej i lubianej przez dzieci koncepcji przestrzeni ludzkiego organizmu, zamieszkanej przez upersonifikowane krwinki, hormony, neuroprzekaźniki i inne składniki organizmu. Boguś Janiszewski, jak zwykle przenikliwie inteligentny i pomysłowy, nie pozwala się nudzić, sprytnie i ciekawie łącząc wiedzę medyczną z wciągającą przygodą. Nikola Kucharska dba o dynamikę akcji za pomocą kadrów. Ta dwoistość "Kurzola" to jego niezaprzeczalny atut i gwarancja, że nie utkniemy w naukowej wiedzy, a dzięki barwnym postaciom (Dopamina Michalina, Felicjan – Starszy Inspektor Układu Nagrody, Glutaminiany i ich koleżanki Acetylocholiny) mamy szansę zapamiętać znacznie więcej niż ze zwykłej książki nonfiction.

W zapowiedziach kolejny tom serii. Tym razem chyba o kichaniu. A może o wirusach. Dajmy się zaskoczyć.






9/12/2024

Książka o narkotykach. Nieporadnik


 Książka o narkotykach. Nieporadnik
, Boguś Janiszewski, il. Max Skorwider, Agora 2024.

I znowu Janiszewski i Skorwider łapią gorący temat, i znowu ja kibicuję i wołam: super! Co tu dużo gadać: ta książka uzależnia.

Ponad 200 stron o narkotykach wciągnęłam jak świeży towar. Zielona w temacie wykazałam szczery zapał debiutanta. Moja rodzina w tym czasie z powątpiewaniem obstawiała zakłady, kiedy mi się znudzi. Nie znudziło się i muszę powiedzieć, że dało też porządnego kopa wiedzy, którą teraz należałoby jeszcze skutecznie uporządkować. 

Janiszewski jak zwykle startuje z dobrym researchem, a świetnie przygotowany temat podpiera przystępnym językiem. Pisze jak ktoś, kto zna się na rzeczy, a nie metodą kopiuj wklej z mądrego poradnika. Nie grozi czytelnikowi palcem, ale też żadnych kwestii nie owija w bawełnę. Stara się być autentyczny oraz profesjonalny zarazem i chyba jak zwykle osiąga ten zamierzony złoty środek.

Zwarty tekst urozmaicają krótkie komiksowe scenki napisane specyficznym slangiem. To charakterystyczne dla tej książki, że oprócz specjalistycznej wiedzy pojawia się też cały zasób około dilerskiego słownictwa, którego autentyczności nie potrafię jednak zweryfikować. 

Książka podzielona jest na kilka kapiących wiedzą działów. Zaczynając od rodzajów i pochodzenia narkotyków, przesuwamy się w kierunku mechanizmów uzależnień, aż wreszcie czeka na nas opasły rozdział o typach narkotyków, z drobiazgową wiedzą o sposobie ich działania oraz skutkach ubocznych. Janiszewski pisze obrazowo i wyjątkowo przekonująco. Momentami warto zrobić sobie przerwę od nadmiaru wrażeń – czytelniczych, ale silnie działających na wyobraźnię. Na koniec jeszcze atrakcje z oddziału toksykologii i sporo praktycznych porad, co zrobić, gdy się już wpadło.

Nieporadnik wcale nie okazał się  nieporadny, wręcz przeciwnie – ma zadatki na skutecznego agenta do zadań specjalnych. Warto go mieć na półce.

 

 Inne tytuły Bogusia Janiszewskiego i Maksa Skorwidera:

8/30/2023

Ziemianie


 Ziemianie, Ewa Solarz & Robert Czajka, Druganoga 2023.

Ewa Solarz – promotorka sztuki i kuratorka wielu wystaw, Robert Czajka – ilustrator i projektant grafiki użytkowej. W duecie stworzyli już jeden wspólny projekt – "Wszystko widzę jako sztukę" – książkę dla dzieci o współczesnej sztuce, towarzyszącą wystawie prezentowanej w Galerii Zachęta kilka lat temu. Powracają z picturebookiem, w tematyce zgoła odmiennej, w stylistyce pozostającej zaś w nurcie książki artystycznej.

 "Ziemianie" to książka z odwróconą perspektywą, bowiem to Międzyplanetarna Ekspedycja Badawcza opisała Ziemię i zwyczaje jej mieszkańców. Zrobiła to w specjalnym raporcie i z podziwu godną drobiazgowością, koncentrując się na szczegółach, które na co dzień umykają naszej uwadze. Ile kurczaków przypada na jednego Ziemianina? Ile szklanek wody tracimy w ciągu jednego dnia? Jakie zwierzę rodzi największe noworodki? Czego ludzie używają do mycia zębów zamiast szczoteczki? Dzięki temu niecodziennemu zaciekawieniu z jakim raport przygląda się Ziemi, książka stanowi nie tylko encyklopedię ciekawych faktów, ale również, a może przede wszystkim, dowcipne i pozbawione cenzury sprawozdanie z naszej ziemskiej ekscentryczności. Działa na wyobraźnię fakt, że kosmici, obserwując nas, nie tylko skrzętnie wszystko zapisują, ale również na tej podstawie wyrabiają sobie o nas zdanie. Ratunku!

Tekst jest wyczerpujący, ale nieprzegadany. Ewa Solarz w sposób bezpretensjonalny naśladuje dziecięcą ciekawość świata. Ilustracje Czajki utrzymane w stylistyce retro, przypominają mi stare amerykańskie leksykony dla dzieci z lat 60. ubiegłego wieku. Rysunki skreślone czarnym cienkopisem, podstawowa paleta barw z dodatkiem zieleni, pozostawiają dużo miejsca dla wyobraźni. Wyglądają jak szkicowane na gorąco przez cierpliwego kosmitę schowanego za drzewem.

Jedyne, co w lekturze tej dopracowanej pozycji zazgrzytało mi boleśnie to uwaga, że Francuzi zawdzięczają "długowieczność słabości do czerwonego wina". W obliczu ostatnich badań, które dowodzą, że nawet niewielka ilość alkoholu może spowodować nieodwracalne szkody dla organizmu, sądzę, że to hipoteza nie tylko mocno na wyrost, ale wręcz szerząca  szkodliwe stereotypy. Szkoda, że znalazła się w książce dla dzieci. Podobno autorzy nie wykorzystali jeszcze wszystkich swoich pomysłów, które zamierzali umieścić w międzyplanetarnym raporcie. Dowodzi tego również uwaga zamieszczona w przedmowie. Postuluję rozdział o zdrowiu i cierpliwie czekam na dalszy ciąg. ;)

 





11/18/2022

Geo-grafiki

 

Geo-grafiki, Regina Giménez, tł. Karolina Jaszecka, Druganoga 2022.

Zaskakujący mariaż sztuki i geografii. Katalońska artystka, Regina Giménez, rozkłada geografię na czynniki pierwsze za pomocą graficznych kompozycji, kreślących łańcuch zależności między różnymi obiektami i zjawiskami na Ziemi. Wnikliwa analiza idzie w parze z artystyczną refleksją. Podwójnie wciągające.

Gęsta siatka informacji, ubrana w bardzo czytelne i przemawiające do wyobraźni schematy i diagramy, na drugim biegunie pokazuje swoje artystyczne oblicze. "Geo-grafiki" to pierwsza książka Reginy Giménez, uznanej hiszpańskiej artystki tworzącej obrazy przemawiające za pomocą geometrycznych kształtów i wyrazistych kolorów, inspirowanych architekturą i kosmologią. Charakterystyczny minimalizm szuka inspiracji w dwudziestowiecznym stylu Bauhaus i konstruktywizmie, ale w pewnym celowym niedopracowaniu jest jednocześnie bardzo ludzki i przyziemny. To sztuka przed duże SZ, która ma jednocześnie wysoki walor użytkowy i jest przyjazna w odbiorze.

Pomysł na picturebook, dzięki któremu dzieci będą mogły dowiedzieć się, obejrzeć, a na koniec porównać, to coś świeżego i nowego na rynku książek non-fiction. Mało tekstu, duży format i czytelne obrazy, a jednocześnie ogromna baza informacji, którą można z łatwością przyswoić stanowi duży atut. Biletem do tej podróży jest umiejętność przejścia od konkretu do abstraktu - umiejscowienia zróżnicowanej wielkości kształtów na skali, która pozwoli stworzyć wzajemne punkty odniesienia. Giménez jest w tym dokładna, uporządkowana i uczciwa.

Książka została podzielona na pięć działów (wszechświat, Ziemia, rzeźba powierzchni, woda i klimat). Na każdy z nich składają się rozdziały utrzymane w podobnej proporcji tekstu do obrazu. Czytelniczą gratyfikacją jest tu zaskoczenie, którego doświadczyć mogą wszyscy czytelnicy, nie tylko ci najmłodsi. Można pokochać statystykę, gdy razem z Reginą Giménez zerknie się pod podszewkę świata i namacalnie sprawdzi różnicę w wielkości oceanów, stosunku ich głębokości do wysokości najwyższych szczytów górskich, czy skalę zaludnienia kontynentów. Warto zanurzyć się w ten świat na dłużej.