Nikt, tylko ja
Nikt, tylko ja, Sara Lundberg, tł. Anna Czernow, Wytwórnia 2025.
Kojąca atmosfera letniego popołudnia miesza się z nieokiełznaną grą dziecięcej wyobraźni. Swoboda i niezależność małego chłopca rezonuje z głęboką potrzebą bliskości. Sara Lundberg niemal bez słów o tym, co w życiu niesie nas do przodu.
W tej książce jest wszystko: wielka podróż i zabawa w piasku, potrzeba samodzielności i silne zakotwiczenie w poczuciu bezpieczeństwa, matczyna uważność i jej zagubienie w troskach codzienności, łagodność i groza, tęsknota i nadzieja. Sara Lundberg po raz kolejny udowadnia, że obraz wart jest tysiąc słów. Za pomocą kredek i akwareli wyczarowuje świat, w który zagłębiamy się po uszy: topimy w fantastycznych obrazach, to znów wypływamy na powierzchnię realnej rzeczywistości. Malarskość buduje nastrój, a uważność na emocje postaci gwarantuje, że książka trafia w samo centrum czytelniczej wrażliwości.
Autorka wysyła bohatera na wyprawę, pozwala mu przeżyć przygodę, a następnie bezpiecznie powrócić w łagodne ramiona matki. My jako czytelnicy tę podróż już znamy lub poznamy ją wkrótce. To podróż Maxa z "Tam, gdzie żyją dzikie stwory" czy Bastiana z "Niekończącej się historii". Z niej chłopiec przywozi nie tylko mnóstwo cennych doświadczeń, ale też maleńkie nasionko – symbol tego, czym ta przygoda zaowocuje w przyszłości.
Wspaniała lektura dla małych i dużych – tych, którzy szukają swojej sprawczości i tych, którzy na nią pozwalaj.
Inne książki Sary Lundberg:
- Ten ptak, co mieszka we mnie, leci, dokąd chce
- Spacer z kotem
- Ja i inni
- Zapominalski dzień



0 Komentarze:
Prześlij komentarz