Złodziejka
Złodziejka, Katarzyna Wasilkowska, Literatura 2025.
Powieść o przekraczaniu granic i szukaniu własnego ja. Poruszająca, autentyczna, szczera. Katarzyna Wasilkowska w doskonałej formie.
Marika ma 15 lat, nieobecnych rodziców i mnóstwo sprawdzonych strategii na przetrwanie. Ma też tajemnicę, która z początku wydaje się nieszkodliwa. Przecież korzystanie z opuszczonego domu po zmarłej staruszce to niemal przysługa – zatroszczy się, posprząta, posiedzi chwilę. Gdy jednak na horyzoncie pojawiają się spadkobiercy, sprawy lekko się komplikują.
Ludka jest klasową gwiazdą. Wygląda świetnie, ma spory zapas pewności siebie i niemniejszy tupet. Na dodatek, jak twierdzi, może mieć każdego chłopaka. Nawet takiego, który właściwie wcale jej się nie podoba. Bo tak. Dziewczyny z klasy muszą natomiast tańczyć, jak ona im zagra. Wiadomo – kto się postawi, łatwo może poczuć konsekwencje.
To wokół tych dwóch postaci Wasilkowska tworzy konflikt w powieści i choć z pozoru łączy je niewiele, okazuje się, że przekraczanie granic ma w istocie jedno i to samo oblicze. Autorka rzuca szerokie światło na klasowe relacje, pokazuje różnorodne charaktery i sposoby funkcjonowania w grupie. Siłą rzeczy koncentruje się na nadużyciach, ale z dużą wrażliwością pokazuje też barwne relacje koleżeńskie, pierwsze związki i zależności na poziomie nauczyciel-uczeń. Wasilkowska daje z siebie naprawdę dużo: mocny research środowiskowy, przekonujących bohaterów, autentyczne dialogi. To właśnie język bohaterów tworzy w dużej mierze atmosferę powieści – mimo że miejscami hermetyczny, podobno brzmi bardzo prawdopodobnie. Gdyby nie zbyt przerysowana postać Żelka, dałabym autorce 5 z plusem.
"Złodziejka" to powieść z dużym potencjałem, który nie został zaprzepaszczony. Z determinacją poruszająca wrażliwe tematy, z uwagą pochylająca się nad dobrostanem bohaterów i pięknie uwrażliwiająca na różnorodność, jednak nieobciążona zbędnym dydaktyzmem czy sztucznością. Wasilkowskiej udało się zawrzeć w niej wszystko to, czego szukamy w dobrej współczesnej powieści: wciągającą lekturę, ważne tematy i autentyczne realia. Jestem na tak i czekam na więcej. Może tym razem narracja z perspektywy Ludki?


0 Komentarze:
Prześlij komentarz