wtorek, 30 maja 2017

7 zapomnianych książek na Dzień Dziecka



Stosując marketingową nomenklaturę, tzw. cykl życia produktu, w tym wypadku książki, jest bardzo krótki. Wystarczy spojrzeć jak szybko nowości, wypierane są przez świeże tytuły, znikają z internetowych witryn i spychane są na słabiej dostępne półki w księgarniach. Jeśli w ciągu kilku pierwszych miesięcy sprzedaży książka zostanie zauważona, ma szansę osiągnąć sukces. W innym wypadku podzieli los kilkudziesięciu tysięcy innych tytułów corocznie wydawanych w Polsce.
Książki dla dzieci rządzą się dodatkowo własnymi prawami. Rodzicem małego dziecka nie jest się przecież przez całe życie. Zostając klientem dziecięcych księgarni, wchodzimy w bieżącą ofertę książek dla interesującej nas grupy wiekowej, często nie mając pojęcia co ciekawego ukazało się jakiś czas temu.



Od kilkunastu lat śledzę rynek książki dla dzieci. Mam kilkadziesiąt ulubionych tytułów, które chętnie wyciągam z lamusa w przypadku różnych prezentowych okazji. Jedyny warunek - nakład nie może być wyczerpany. Jeśli wszystkie nowości znacie już na wylot, pozwólcie się zainspirować książkami sprzed kilku lat. Wszystkie z mniejszym lub większym trudem można wyśledzić w księgarniach stacjonarnych i internetowych oraz na aukcjach. Zatem zapraszam!



 Na szczęście mleko..., Neil Gaiman, il. Chris Riddell, Wydawnictwo Galeria Książki 2013, 7+


Neila Gaimana nie trzeba specjalnie przedstawiać. Od lat z powodzeniem publikuje komiksy i fantastykę dla dorosłych ("Amerykańscy bogowie"), młodzieży ("Ocean na końcu drogi") i dzieci ("Koralina"). "Na szczęście mleko" to pełna absurdalnego humoru, purnonsensowa historia o tym co może się zdarzyć podczas zwykłej wizyty w osiedlowym spożywczaku, zwłaszcza jeśli najpierw zjawi się latający talerz, potem otworzy się kontinuum czasoprzestrzenne, a za sterami zaczarowanego balonu zasiądzie stegozaur we własnej osobie. W rolę głównego bohatera wcielił się sam autor.










Linnea w ogrodzie Moneta, Christina Björk, Lena Anderson, Zakamarki 2009, 7+


Jeżeli chcecie zarazić dzieci miłością do impresjonizmu, koniecznie sięgnijcie po Linneę. Bohaterka wyrusza tropem malarza do Paryża i Giverny. Poznając jego życie i twórczość, w przystępny sposób opowiada o swoich wrażeniach czytelnikom. Mocnym akcentem książki są ilustracje oraz liczne fotografie. To Linnea sprawiła, że kilka lat temu w pokoju Najstarszej zawisnął plakat z nenufarami oraz kolekcja niewielkich fotografii z Giverny.













Tato, w studni nie ma wody!, Markus Majaluoma, Wydawnictwo Bona 2011, 3+


Seria książek o rodzinie Różyczków to hołd składany przez autora wszystkim ojcom, których pisarze dla dzieci nader często wysyłają w delegację, ukrywają pod płachtą gazety, maską samochodu lub po prostu uśmiercają. Dowcipna, zaskakująca i świetnie narysowana. "Chce mi się kupę. Tato, chodź, wytses mi pupę!", "Odjeżdża autobus Bździąg" i inne cytaty z Różyczków na stałe zagościły w naszym rodzinnym słowniku. Niektóre tytuły z serii "Tato..." są jeszcze do kupienia.











Miki Mol i zaczarowany kuferek czasu, Richard A. Antonius, Wydawnictwo Videograf II 2007, 8+



Opowiadania o przygodach Miki Mola miały swoją premierę w latach 80. XX wieku. Wcześniej postać Miki Mola pojawiła się w serii filmów animowanych. Dziesięć lat temu, za sprawą wydawnictwa Videograf II, zostały opublikowane trzy książki o Miki Molu z oryginalnymi ilustracjami autora. Można je jeszcze, w przystępnej cenie, bez problemu kupić na internetowych aukcjach. Zabawny mól książkowy wraz z przyjaciółmi Mrówkolwem i Świetlikiem, dzięki magicznej Encyklopedii, wyrusza w różne miejsca by ratować świat przed działaniami dwóch niebezpiecznych drabów - dyrektora cyrku Ambarasa i jego pomocnika Arcykąska. Koniecznie posłuchajcie też bajki muzycznej z 1987 r. Jest dostępna w Sieci.









Dżok. Legenda o psiej wierności, Barbara Gawryluk, il. Iwona Cała, Wydawnictwo Literatura 2007, 4+



Każda nasza wizyta w Krakowie zaczyna się od spotkania z Dżokiem. Mam na myśli oczywiście pomnik psa, który wiernie czekał na swojego pana przy rondzie Grunwaldzkim. Historię Dżoka poznała cała Polska, ale nie wszyscy wiedzą, że o cudownym kundlu Barbara Gawryluk napisała książkę. Warto przeczytać, a potem sięgnąć po "Baltica", który płynął na krze. Wzruszające, ciepłe i świetnie napisane książki. Warto je mieć na półce.











Laszlo boi się ciemności, Lemony Snicket, il. Jon Klassen, Wydawnictwo Filia 2013, 3+


Znakomita obrazkowa książka dla najmłodszych, w której ciemność gra pierwsze skrzypce. Niesamowity klimat ilustracji Klassena sprawia, że ciarki przechodzą po plecach. Książka, do której chce się wracać, a zarazem antidotum na wszelkie nocne strachy. Polskiego tłumaczenia podjął się Michał Rusinek.














Gdzie jest moja siostra?, Sven Nordqvist, EneDueRabe 2008, 3+

   
Wierni fani Mamy Mu i kota Findusa muszą ją mieć w swojej biblioteczce. "Gdzie jest moja siostra?" to utrzymana w klimacie purnonsensu historia rodzeństwa myszek, które podróżuje po świecie absurdalnych skojarzeń i baśniowych pejzaży. Dzieło życia Svena Nordqvista w formacie xxl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Formularz czeka na komentarze. Czynny całą dobę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...