sobota, 21 stycznia 2017

Książkowe babcie i dziadkowie




Dam sobie głowę uciąć, że nie zdołaliśmy wybrać z domowych półek wszystkich książek o babciach i dziadkach. Przesympatyczna historia o trudnej starości: "Ninka. Dziadku, chodź!" Karoliny Lijklemy została na działce. Sadzonka  zawsze daje się porwać czarowi "Ninek", bo wyobraźnia w niewytłumaczalny sposób miesza się tam z rzeczywistością. W pamięci mamy też "Świat według dziadka" Staneckiej, inspirowany osobistymi wspomnieniami autorki.

Na chustę trafił za to cały przekrój naszej dziecięcej biblioteczki. Najdłużej jest z nami, książka o babci, która połknęła muchę ("There Was an Old Lady who Swallowed a Fly"), jest to jednocześnie rymowanka z długą brodą, znana powszechnie wśród anglojęzycznych dzieci. Egzemplarz, który widzicie uwielbiamy za dziury, w których znikają kolejne zwierzęta i za płytę z piosenką.

Kartonowa "Rzepka" Tuwima w opracowaniu graficznym Ewy Kozyry-Pawlak towarzyszyła Tomkowi od pierwszych miesięcy życia. Niezbyt staranna od strony typograficznej, urzeka charakterystycznymi tekstylnymi wycinankami. Raz na jakiś czas widuję ją jeszcze na wyprzedażowych stosach.

W ślad za nią "Kurczę blade" Chotomskiej, również ulubiona kartonówka Tomka. Ciągle zachwyca mnie ponadczasowy layout projektu Lutczyna. Książka swoją premierę miała w latach 80. Podobno marny peerelowski papier nie odbił się negatywnie na intensywości kolorów. Nowe, trwałe, dwujęzyczne wydanie, już nie na cienkim kredowym papierze, gwarantuje książce kolejne lata popularności.

"Babcia robi na drutach" (Uri Orlev) - znakomita, metaforyczna opowieść o akceptacji, zrozumieniu i szukaniu bezpieczeństwa powołuje do życia postać silnej, zdeterminowanej babci, która swoje wnuki dzierga starannie na drutach. Groteskowe, z pozoru niedbałe ilustracje Marty Ignerskiej doskonale oddają nastrój zagrożenia i niepewności, który towarzyszy tej niełatwej lekturze.

"Czy umiesz gwizdać Joanno?" garściami czerpie ze skandynawskiego naturalizmu. Ulf Stark znany jest z tego, że nie owija w bawełnę. Książka o poszukiwaniu bliskości, byciu razem i odchodzeniu - takiemu na zawsze.

 Nowością pachnie u nas "Łauma" Karola Kalinowskiego. Drugie wydanie komiksu pojawiło się tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Babcia - wiejska szeptucha z suwalszczyzny - to dość niecodzienny przypadek literackiej babci. Komiks wyróżnia się dobrze przemyślaną, oryginalną fabułą i doskonałym językiem.

Wyciągnęliśmy też na światło dzienne "A Squash and a Squeeze", historyjkę stworzoną przez Julię Donaldson, autorkę "Gruffala". Opowiadanie nawiązuje do tradycyjnej żydowskiej bajki, o kobiecie, która skarży się, że ma za mały dom i za namową mędrca, paradoksalnie żeby poprawić swój komfort, zaprasza do domu przeróżne zwierzęta. Finał pewnie większość z nas już zna. Zapewniam, że dla dzieci będzie on sporym zaskoczeniem.

Zbliżone wyliczankowym charakterem "Co?!" Kate Lum spodoba się wszystkim nieśpiochom. Pewnie mniej ucieszą się zdeterminowane do położenia wnuka do łóżka babcie.

Ostatnia w zestawieniu, "Babcia rabuś" wzbudziła swego czasu sporo kontrowersji, według mnie zupełnie niesłusznie, będąc posądzaną o bazowanie jedynie na prostackim dowcipie rodem z chłopięcej szatni. Warto przeczytać, żeby przekonać się, że nie w tym rzecz. Świetna książka do zakopywania międzypokoleniowych luk. Podobną funkcję spełnia najnowsza książka Walliamsa - "Wielka ucieczka dziadka" - wzruszająca, dowcipna i trzymająca w napięciu.

Miłego świętowania!

Ps. Niechcący umknęła mi najmniejsza formatem, "Babcia na jabłoni" - zwiastun poczytnej serii Wydawnictwa Dwie Siostry - Mistrzowie Ilustracji. Grafiki do polskiego wydania tej austriackiej powieści wykonał w latach 60. Mirosław Pokora. Uwielbiamy scenę przejażdżki samochodem z automatycznym podajnikiem malinowego soku. Mniam!

6 komentarzy:

  1. Fajne zestawienie. Większość z tych książek znamy, ale żadnej nie mamy ;-) Poza "There Was an Old Lady...", ale w innym wydaniu. Myślałam, że zrobię podobny wpis, a tu się okazało, że większość książek o babciach i dziadkach pożyczaliśmy z biblioteki. Z pokazanych przez Ciebie szczególnie lubię "Babcię na jabłoni" i "Czy umiesz gwizdać, Joanno?".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to Ty masz "Basię i dziadkowie", której my nie mamy. :)
      Mnie jeszcze przyszła do głowy "Chusta babci" i "Esben i duch dziadka", ale to w sumie bardziej zaduszkowe pozycje.

      Usuń
  2. A dla maludów "Czyja babcia" Stiny Wirsen, naturalistyczna, o zazdrości :)
    Fajne zestawienie. Walliamsa znam z mniej chlubnej działalności tv i troche sie go boje, ale w końcu przeczytam. Słyszałam określenie, ze to taki kiepski Dahl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam tej książki. Dziękuję.
      Co do Walliams, Dahl jest o wiele bardziej subtelny i refleksyjny. Walliams to jednak typowo brytyjski humor, choć nie pozbawiony zawoalowanej, zgrabnie podanej czułości.

      Usuń
  3. Bardzo fajna babcia jest też w "8+2" Anne-Cath. Vestly :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję się, że nie czytałam tej książki. Robiłyśmy do niej podejście, kiedy Najstarsza była w przedszkolu, a jeszcze nie było wydania z ilustracjami Oklejak tylko to okropne z serii Polityki i nie poszło. :(

      Usuń

Formularz czeka na komentarze. Czynny całą dobę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...