4/13/2026

Jefferson daje z siebie wszystko

 

Jefferson daje z siebie wszystko, Jean-Claude Mourlevat, il. Antoine Ronzon, tł. Bożena Sęk, Dwie Siostry 2025.

Wybaczcie, że zaczynam recenzować od drugiego tomu serii, ale właśnie tą częścią obdarowało mnie niespodziewanie Wydawnictwo Dwie Siostry. Lektury "Jeffersona" kompletnie nie planowałam. Chwała im za ten niespodziewany prezent. Inaczej po serię o jeżu i prosiaku prawdopodobnie bym nie sięgnęła, a zdecydowanie warto.

Seria o Jeffersonie zawdzięcza swój klimat zwierzęcym bohaterom, którzy co do zasady funkcjonują jak ludzie. Jean-Claude Mourlevat wpadł na pomysł, żeby temat dobrostanu zwierząt poruszyć dzięki zestawieniu dwóch sąsiadujących ze sobą krain – ludzkiej i zwierzęcej. Zwykle szerokim łukiem  obchodzę powieści ze spersonifikowanymi bohaterami, ale w tym wypadku ten zabieg okazał się atutem. 

Gilbert jest hydraulikiem, Jefferson studentem geografii. Przyjaźnią się od lat, od niedawna wspólnie rozwiązują zagadki, które życie stawia na ich drodze. W ich świat wchodzimy jak w masło. Wspólnie gotujemy zupę, nieopatrznie przypalając garnek, zdezelowaną furgonetką pokonujemy kilometry ciemnej szosy, złośliwie żartujemy z bohaterami, to znów wspólnie częstujemy się herbatą i kanapkami. Suspens łączy się z przewidywalnością, thriller goni quiet novel. Klimat tej historii to także zasługa czarno-białych ilustracji Antoine'a Ronzona i doskonałego przekładu Bożeny Sęk, która w Wydawnictwie Dwie Siostry przetłumaczyła takie bestsellery jak "Bystrzak" czy "Pasztety do boju".

Drugi tom serii bierze na tapet temat psychomanipulacji. Chyba po raz pierwszy spotykam się w literaturze dziecięcej z zagadnieniem sekty. Mourlevat bardzo skrupulatnie opisuje mechanizmy jej działania. Z dużą wrażliwością rysuje też postać królicy Simony, którą obaj bohaterowie z pomocą przyjaciół próbują wydostać z sideł sekty Anemos. To również książka o samotności i jej różnych przejawach i aspektach: tej z wyboru i tej zesłanej przez los, tej zaakceptowanej i tej odrzuconej. Autor wydaje się być znakomitym obserwatorem ludzkich doświadczeń i emocji, które z ogromnym wyrafinowaniem przelewa na papier. "Jeffersona" czyta się doskonale.

Poważnie zastanawiam się jednak, dla jakiego odbiorcy jest to powieść. Zasugerowana przez wydawcę kategoria 9+ nie trafia mi do przekonania. Subtelne aluzje, finezyjne rozmówki bohaterów, czy ich życiowe doświadczenia zdają się kompletnie nie licować z potrzebami i doświadczeniem kilkulatków, za to mogą być bardzo satysfakcjonującą lekturą dla nieco starszej młodzieży.




 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz