Razem. W stadzie, ławicy i chmarze



Razem. W stadzie, ławicy i chmarze
, Joanna Rzezak, Wydawnictwo Agora dla dzieci 2021.

Joanna Rzezak mieszka i pracuje w Paryżu. Jej autorski picture book dwa lata temu ukazał się we Francji. Tego roku miał swoją polską premierę. Kolejna książka z ciekawostkami o zwierzętach? A może jednak coś więcej?

Zawsze w napięciu sięgam po książki w formacie over size. Na dwoje babka wróżyła: dużo szczegółów, czy wielkoformatowe ilustracje o rozmachu rasowego plakatu. Chyba nie mam tutaj swojego faworyta. Ale duży format niesie też ryzyko złego wykorzystania potencjału. Inaczej niż przy małej książce, o wiele silniej oddziałuje na zmysły czytelnika, nie ukrywa niedoróbek, nie maskuje kiepskich pomysłów.

Do polubienia "Razem" dojrzewałam dłuższy czas. Chyba nadal trochę drażni mnie uczłowieczona mimika zwierząt, której nie trawię w książkach, ale dałam sobie prawo do przymknięcia na nią oka. To nie jest moja książka totalna, ale są rzeczy, które bardzo mi się w niej podobają.

Przede wszystkim technika stempli. Linoryt wraca do łask. Wielu ilustratorów eksperymentuje z tą wdzięczną i efektowną techniką. Temat życia stadnego, bardzo skutecznie wykorzystuje powtarzalność. Chmary, stada, kolonie, ławice. Liczba zwierząt na każdej rozkładówce pozwala zabawić się różnorodnością. Inność i podobność dają artystce możliwość eksperymentowania, a odbiorcom odkrywania jego efektów.

Umiejętność rozróżniania nazw grup przynależących danemu gatunkowi nie jest wiedzą powszechną. Warto to słownictwo popularyzować. W ramach rozkładówek autorka umieściła też ciekawostki dotyczące stadnego życia: hierarchii, sposobów na przetrwanie, korzyści płynących z życia w grupie.

Stosunkowo najsłabiej wypada tutaj dobór zwierząt. Francuska wersja językowa pierwszego wydania "Razem" niestety silnie zdeterminowała pulę grupowych określeń jakie poznajemy w polskiej wersji książki. Przez to kolonia i stado pojawiają się aż kilka razy, ani razu zaś trzoda, tabun czy powiedzmy rój.

 





 


Share:
Czytaj dalej
, ,

Rodzina obrabków i urodzinowy skok

 

Rodzina Obrabków i urodzinowy skok, Anders Sparring, il. Peg Gustavsson, Zakamarki 2021.

Na pytanie "co dalej po Lassem i Mai?" bez zastanowienia odpowiem: Rodzina Obrabków. Nowy zakamarkowy tytuł ma wszystkie cechy dobrze skonstruowanej książki do samodzielnego czytania, a na dodatek jest świeży i zabawnie przewrotny.

"Rodzina Obrabków" wyszła z pracowni czysto męskiego duetu. Anders Sparring rozpoznawalny jest głównie jako producent telewizyjny, scenarzysta i stand-uper. Per Gustavsson to popularny szwedzki ilustrator, w Polsce znany dzięki adwentowej książce pt. "Kosmiczne święta". Co dostajemy? Bardzo prostą historię z gatunku "zabili go i uciekł", której niezaprzeczalnym atutem jest sympatyczny zestaw charakterystycznych postaci: tata Zbirosław, mama Cela, Elka, Ture i pies Glina oraz depczący im po piętach, niezrównany Paul Icjant. Czarną owcą rodziny jest Ture, który "nigdy niczego nie bierze, jeśli wcześniej za to nie zapłaci", a na dodatek planuje zostać policjantem. Jak zwykle w tego typu historiach, negatywni bohaterowie okazują się jednak posiadać całkiem spory zasób pozytywnych cech i takichże motywacji. Jeśli kłamać to tylko z palcami skrzyżowanymi za plecami, jeśli robić podkop to broń boże nie uszkadzając żadnej dżdżownicy.

Agnieszka Stróżyk świetnie obroniła zabawne gry językowe, a w dodatku jej przekład skrzy się potocznym słownictwem, które cudownie ożywa w ustach bohaterów. Jednocześnie to co najbardziej cenię w książkach do samodzielnego czytania, czyli krótkie, czytelne zdania jest na miejscu i gwarantuje wysoki komfort czytania. Duża liczba śmiesznych, komplementarnych z tekstem rysunków nie pozostawia czytelnika bez ilustracyjnego komentarza. Per Gustavsson jest wobec Obrabków szczery, ale i na swój sposób życzliwy. To dzięki niemu tej piątki nie da się nie lubić.

W Szwecji seria liczy sobie już pięć tytułów. Zakamarki zapowiadają kolejne części. 

 


 



Share:
Czytaj dalej
,

Books, Bücher, Libros, Livres // wrzesień 2021

 



Secret Life (Sekretne życie)
Theo Ellsworth, Jeff VanderMeer
Drawn and Quarterly, 184 s.
wiek odbiorcy: 16+

Od zachodu: drzewa. Od wschodu: centrum handlowe. Od północy: fast food. Od południa: ciemność. A w samym centrum Biurowiec, w którym kilka grup walczy o dominację. Wewnętrzne ściany pokrywa winorośl, psotne myszy uczą się mówić po angielsku, a na piątym piętrze, raz w miesiącu dzieje się coś niesamowitego.

"W sekretnym życiu" Theo Ellsworth, używając wielu warstw znaczeniowych, na nowo interpretuje opowiadanie Jeffa VanderMeera, zdobywcy nagrody Nebula. To co się wyłania, to zagmatwana narracja, która defamiliaryzuje codzienność pracy biurowej i sprawia, że ​​tajemne rytuały Biurowca stają się dla czytelnika wyjątkowo bliskie.

Kiedy menadżer pożycza długopis podczas prezentacji, bohater zaczyna kwestionować rolę, jaką pisak odegrał w jego zawodowym sukcesie. Pogardzani mieszkańcy drugiego piętra rozwijają własny język, niezrozumiały dla wszystkich innych w Biurowcu. Kobieta zasiewa ziarno buntu, które szybko przenika każdy zakątek budynku swoim słodkim, nostalgicznymi zapachem. "Sekretne życie" przygląda się ponuremu indywidualizmowi biurokratycznych zwyczajów, pozostających  w kontraście do obojętnego świata przyrody. W miarę rozwoju narracji możesz zacząć podejrzewać, że świat, który Ellsworth powołał do życia dzięki hipnotycznym wizjom, wcale nie jest tak sekretny; w rzeczywistości jest wyjątkowo podobny do naszego.

 




Journey to the Last River (Wyprawa do ostatniej rzeki)
Teddy Keen
Frances Lincoln Children's Books, 128 s.
wiek odbiorcy: 7+

"Wyprawa do ostatniej rzeki" to oszałamiająco ilustrowana, 128-stronicowa opowieść przygodowa, która wyglądem przypomina dziennik ekspedycji, należący do nieznanego, zaginionego  poszukiwacza przygód. Zniszczona, rozkładana mapa, kartki pogryzione przez zwierzęta, fascynujące informacje na temat przetrwania i poruszająca opowieść, której kulminacją jest potężne przesłanie dotyczące ochrony przyrody.

Dołącz do nieznanego poszukiwacza przygód w podróży, od której wszystko się zaczęło – podróży w głąb amazońskiego lasu deszczowego. Wejdź do zagubionego świata dzięki oryginalnemu dziennikowi odkrywcy i odkryj niesamowitą historię przygód, która do tej pory była ukryta przed światem. Podążaj za mapą, od której wszystko się zaczęło i odkryj prawdę o tym, co naprawdę wydarzyło się daleko w nieznanym świecie.





 
 
 
Kaleidoscope (Kalejdoskop)
Brian Selznick
Scholastic, 208 s.
wiek odbiorcy: 11+ 

Statek.
Ogród.
Biblioteka.

W "Kalejdoskopie" niezrównany Brian Selznick przedstawia historię dwojga ludzi związanych ze sobą w czasie i w przestrzeni, w pamięci i w snach.

W centrum ich relacji znajduje się zagadka dotycząca natury żałoby i miłości, która dla każdego czytelnika ma szansę okazać się czymś innym.

Pierwsza powieść Briana Selznicka, "Wynalazek Hugona Cabreta", w 2008 roku została wyróżniona prestiżowym medalem Caldecotta dla najlepszej książki obrazkowej (sic!).

 


 

189 Canaries  (189 kanarków)
Dieter Böge, il. Elsa Klever
‎Eerdmans Books for Young Readers, 48 s.
wiek odbiorcy: 6+


 W przytulnym pokoju w północnych Niemczech żółty kanarek nieprzerwanie śpiewa górnikom i stolarzom z gór Harz. Ale dzisiaj przybył handlarz ptakami i zabierze kanarka daleko, daleko od wszystkiego, co zna. Podróż wiedzie pociągami i statkami parowymi przez Europę, a nawet Atlantyk. W końcu kanarek przybywa do pokoju w Nowym Jorku, gdzie słyszy dziwnie znajomą piosenkę...

"189 Kanarków" to bogato ilustrowana opowieść o muzyce, migracji i poszukiwaniu domu. Piękna, przejmująca książka wprowadza czytelników w mało znaną historię ukochanego gatunku ptaka śpiewającego. 




 

 

Egg Marks the Spot (Jajko wskaże miejsce)
Amy Timberlake, il. Jon Klassen
‎Scholastic, 168 s.
wiek odbiorcy: 7+

W sercu każdego zwierzęcia ukryty jest sekretny skarb. Ten Borsuka to Agat Pajęcze Oko, skradziony przez podstępnego kuzyna Fishera. Ten Skunksa to niedzielne wydanie New Jak Timesa z rubryką recenzyjną. Kiedy pan G. Jeż zaczyna grozić, że porwie prenumerowaną gazetę, gdy tylko ta wyląduje na schodkach przed domem, Skunks stwierdza, że tylko przygoda („X wskaże miejsce!”) może rozwiązać ich problemy. Borsuk zgadza się i razem wyruszają na jego ulubiony kemping nad jeziorem Nieskończonym.

Ale na kempingu nr 5 nie wszystko jest takie, jak by się wydawało. Nocne pochrząkiwania. Nieoczekiwani przyjaciele.

Potem pojawia się Fisher i Borsuk już wie, że coś jest na rzeczy. Coś związanego z sekretami, zdradami i kłamstwami!





 

When I See Red (Kiedy widzę czerwień)
Britta Teckentrup
Prestel, 40 s.
wiek odbiorcy: 3+

Bohaterka tej pięknie ilustrowanej opowieści odczuwa swój gniew jako burzę w ciemnym lesie. Porywa ją, a ona grzmi i wyje. Wylewa swoje emocje jak strugi deszczu; wściekłość narasta jak wiatr smagający gniewne fale. Jej gniew zabiera ją na szaloną przejażdżkę.

Książka ta, odpowiednia dla różnych grup wiekowych, ilustruje wiele aspektów gniewu, które często są trudne do wyartykułowania. Ale pokazuje również, że gniew jest źródłem siły i czynnikiem zmian. Efektowne, odważnie kolorystycznie obrazy Teckentrup umiejętnie przywołują sposób, w jaki intensywny gniew może zabrać nas w emocjonalną podróż, która może być zarówno wyczerpująca jak i afirmująca. Ten piękny hołd dla doświadczenia gniewu pewnej dziewczynki daje czytelnikom możliwość zrozumienia i opowiedzenia o własnych wściekłości w czasach, gdy tego rodzaju zrozumienie jest ważniejsze niż kiedykolwiek.

 




 

Zamieszczone opisy książek oraz zdjęcia pochodzą z materiałów wydawców.  Tłumaczenie: Mała czcionka.


Share:
Czytaj dalej
,

O, choroba


O, choroba, Boguś Janiszewski & Max Skorwider, Agora dla dzieci 2021.

Słuchałam ostatnio rozmowy z Mirą Marcinów na temat jej najnowszej książki "Bezmatek". Autorka mierzy się w niej z ostatnią fazy choroby onkologicznej swojej matki, jej odchodzeniem oraz żałobą po stracie. W wywiadzie Marcinów przyznała, że ma poczucie tabuizacji tematu śmierci w przestrzeni publicznej oraz braku języka na opisanie tego wszystkiego, co w tej intymnej rzeczywistości się dzieje. Boguś Janiszewski i Max Skorwider biorą się za podobny temat lecz z niższej półki wiekowej i z sukcesem łamią tabu dziecięcego raka. Tę książkę trzeba przeczytać.

Mira Marcinów przełamała barierę tematu niezwykłą otwartością i szczerością. Mówienie o raku ujęte w ramach medycznych nie wyczerpuje kwestii codzienności nowotworowej zarówno chorego jak i jego bliskich. Autorka znalazła w sobie potencjał do zajrzenia głębiej, na szczerą wiwisekcję, którą osobiście bardzo doceniłam. Boguś Janiszewski i Max Skorwider z kolei odczarowali raka za pomocą przystępnej formy komiksu i spersonifikowania choroby pod postacią miłej staruszki. Sprytny zabieg, trochę w kontrze do tego z czym zwykle utożsamiamy chorobę, powiódł się znakomicie, dając przestrzeń dla pozytywnej historii o specyficznej relacji nastoletniej Adeli i jej uciążliwej Choroby.


Pozytywna to chyba słowo klucz do tej historii. Powstanie książki poprzedziły długie godziny spędzone przez autora na oddziałach onkologicznych w towarzystwie chorych dzieci i ich rodziców. To dzięki temu Boguś Janiszewski nabrał dystansu do problemu i specyficzne poczucie humoru jakie towarzyszy małym pacjentom onkologicznym przeniósł na karty komiksu. Pojawia się chemia jako kroplówka z domestosa, czy stojak na kroplówkę jako chłopak, z którym wychodzi się na spacer "na miasto" - czyli na szpitalny korytarz. Odczarowanie choroby na poziomie najbardziej podstawowym zaowocowało książką lekką, ale rzeczową, której nie bałabym się podarować zarówno czytelnikowi znającemu temat z autopsji jak i takiemu, który z nowotworem nigdy nie miało kontaktu. 

Szczerość otwiera drzwi do mówienia o różnych aspektach choroby, również tych najbardziej tragicznych, ale nie pozwala sprowadzić narracji na tory zwątpienia, rezygnacji czy negacji. Adela przechodzi momenty wściekłości i wyparcia, jednak Choroba konsekwentnie pokazuje jej, że przy odrobinie szczęścia i wytrwałości to przejściowy. Zdrowie kiedyś wraca, a choroba odchodzi.

Autorzy nie byliby sobą, gdyby w książce nie przemycili sporej dawki wiedzy czysto naukowej, jak zwykle czyniąc to przystępnie i z pomysłem. Adela choruje na białaczkę, która statystycznie jest nowotworem najczęściej występującym wśród dzieci. Dlatego część historii dzieje się w układzie krwionośnym pokazanym jako sieć podziemnej kolejki. To Choroba jest przewodniczką po swoim rodzinnym mieście (Sick City). Spersonifikowane elementy ludzkiego organizmu tworzą ciekawy kalejdoskop postaci, który przypomina świat zamknięty we francuskim cyklu animowanym "Było sobie życie".

Książka stanowi cegiełkę na rzecz Fundacji Iskierka wspierającej dzieci z chorobą nowotworową i ich najbliższych.

 


Share:
Czytaj dalej
,

Paczłorkowcy

 

Paczłorkowcy, Jarosław Murawski, projekt graf. Maja Wolna, Wytwórnia 2021.

Chyba od tego trzeba zacząć, że to bardzo szczere spojrzenie na rodzinę nienuklearną. Bez posypki, niepolukrowane, bez dodatkowej śmietanki. Jest taki szwedzki serial na Netfliksie, który bardzo lubię, "Rodzina plus", tam też jest bez dodatków. Tu mocniej, bo z perspektywy dziecka.

Okładkowy blurb mówi, że książka opowiada historię "z dużym humorem", i niby potrafię wskazać te wszystkie momenty, na przykład to, że każdy chłopak mamy to Tomek, nawet jak ma na imię Marek albo że w Polsce tęskni się za Zachodem, czyli że być może "tęskni się jedynie ze Wschodu na Zachód, a w odwrotnym kierunku już nie?", ale "Paczłorkowcy" mnie nie śmieszą. 

To może mieć znaczenie, że wszyscy się tu jakoś nazywają, oprócz głównego bohatera. Jest mama, tata, babcia, pierwsza żona taty - Teresa i jego kolejna partnerka - Gosia, dzieci Teresy i taty - Marysia i Kuba, Tomkowie - przyjaciele mamy, jest Sebastian - najlepszy kumpel i Inka - "wspaniała" 12-letnia imienniczka kawy. Ten kolorowy patchwork ma swoją dynamikę, silnie zależną od tego, kto kogo w danym momencie potrzebuje lub unika, jaki jest czas, jakie miejsce. Chłopak jest uważnym obserwatorem tych relacji. Trochę naiwnym, może zbyt dziecinnym, ale dociekliwym. Zna swoje miejsce w tej układance i wydaje się z nim pogodzony. Czy szczęśliwy? Nie jestem pewna.

Na drugim biegunie świata jest Inka. To w odniesieniu do niej chłopak bada związki swoich najbliższych, to ją stawia na miejscu Tomków i Goś. Jego uczucia i spostrzeżenia dotyczące tej relacji są bardzo dojrzałe, obawy przemieszane z nadziejami autentyczne i ciekawe. Powstaje jednak pewien dysonans między dojrzałością bohatera pokazaną w odniesieniu do rodziny, a tą związaną z pierwszą miłością. Pewnie gdyby to nie była książka dla dzieci, pomyślałabym, że to celowy zabieg pokazujący miejsce i rolę, jaką bohater pełni w domu.

"Paczłorkowcy" to też projekt graficzny. Bardzo odważny: od zewnątrz niebiesko-żółty, ale w środku sporo jest też różu, czerwieni, zielonego. Ilustracje zajmują całe strony, czasem rozkładówkę. Popartowe kompozycje Mai Wolnej dobrze rezonują z tekstem. Podobnie jak narracja są wyraziste i bezpośrednie.


Share:
Czytaj dalej
, , ,

Gwiazda Blachonosego


 Gwiazda Blachonosego, Marcin Kozioł, Wydawnictwo Bumcykcyk 2020.

 Książka z barierą okładki. Stockowe grafiki przypominają stylem lata 90. i podejrzewam, że na półce w księgarni raczej nie przyciągają uwagi nastolatków. W środku niezła powieść detektywistyczno-przygodowa z równościowym przesłaniem.

Pierwszy tom "Detektywów na kółkach" w 2017 roku wskoczył na listę lektur uzupełniających dla klas 4-6 i spotkał się z ciepłym przyjęciem. Nic dziwnego, obok "Feliksa, Neta i Niki oraz Gangu Niewidzialnych Ludzi" to jedyna współczesna powieść młodzieżowa zaproponowana do omawiania w tej grupie wiekowej. I znowu przyczynek do dyskusji, jaka jest rola lektur w młodszych klasach szkoły podstawowej, i znowu krew się we mnie gotuje.

"Gwiazda Blachonosego" to trzecia z kolei część przygód piętnastoletniej, niepełnosprawnej Julii i o rok starszego Toma oraz wiernego psa asystenta - Spajka. Akcja książki rozgrywa się w Danii oraz Szwecji, a tłem współczesnych wydarzeń jest postać Tychona Brahe, duńskiego astronoma, niezwykle ekscentrycznego i zdolnego naukowca, słynącego z nietypowego, metalowego nosa. Julię i Toma spotykamy na międzynarodowej konferencji astronomicznej, w momencie, w którym Spajk nagle znika, a para nastolatków staje przed koniecznością rozwiązania szeregu zagadek, które mają ich doprowadzić do odnalezienia przyjaciela. Kto stoi za tajemniczym porwaniem i czego tak naprawdę chce?

Marcin Kozioł równolegle prowadzi tu dwie historie: detektywistyczną przygodówkę o dynamicznej akcji (choć jak dla mnie obarczoną bagażem lekkich dłużyzn) i fabularyzowaną relację z życia Tychona Brahe, w stylu której autor czuje się bardziej swobodnie. Ostatecznie obie opowieści zmierzają ku zgrabnemu finałowi, który ostatnio w polskich młodzieżówkach nie jest taką oczywistością. 

Przy dość gęstej lekturze dobrze sprawdziły się krótkie rozdziały, a smaczku czytelniczego dodały zaszyfrowane wiadomości, które można odkrywać równolegle z bohaterami. Do końca jednak nie przyzwyczaiłam się do nieco pretensjonalnego imienia Tom, które czytając książkę na głos konsekwentnie zmieniałam na Tomek i miejscami łopatologicznego stylu dialogów, który nie pozostawiał miejsca na interpretację. Wiele razy miałam już okazję potwierdzić, że głośna lektura często wyciąga na wierzch pewne niedoskonałości stylu, które przy cichym czytaniu pozostałyby niezauważone.

"Gwiazda Blachonosego" bardzo przypadła do gustu mojej 9-letniej córce, która zapowiedziała, że pozostałe części "detektywów" będzie chciała już przeczytać samodzielnie, co jest według mnie najlepszą rekomendacją.

Share:
Czytaj dalej
,

Books, Bücher, Libros, Livres // lipiec/sierpień 2021

 


Kitzeln kann man sich nicht allein (Sam się nie połaskoczesz)
Heinz Janisch, il.  Helga Bansch
Jungbrunnen Verlag, 32 s.


Czasem dobrze jest pobyć samemu. Można wtedy zrobić mnóstwo rzeczy: wspiąć się na drzewo i porozglądać dokoła, poczytać, pohałasować lub postać na jednej nodze. Ale bez względu na to, jak często próbujesz, nie możesz sam siebie połaskotać. To po prostu nie działa! Jest  jeszcze coś, o wiele przyjemniejszego, czego też nie możesz zrobić sam. Łaskotanie schodzi na dalszy plan.




Three Little Vikings (Trzech małych wikingów)
Bethan Woollvin
Two Hoots, 32 s.
wiek odbiorcy: 3+


Pewnego razu w wiosce wikingów wszystko wydaje się iść nie tak. Kurczaki znikają, drzewa przewracają się, jest mnóstwo trzasków i uderzeń. Głupi Wódz nie chce słuchać trzech najmniejszych wikingów. Czy będą w stanie wspólnie ustalić, co się dzieje i uratować sytuację?

"Trzech małych wikingów" to książka o współpracy, odwadze i o tym, by każdy głos został usłyszany!







 

The Little Wooden Robot and the Log Princess (Mały drewniany robot i królewna z bala)
Tom Gauld
Neal Porter Books, 40 s.
wiek odbiorcy: 4+

 Przez lata król i królowa bezskutecznie starali się o dziecko. Wreszcie ich życzenie spełniło się podwójnie. Inżynier i wiedźma podarowali im małego drewnianego robota i zaczarowaną królewnę z bala. Jest tylko jeden haczyk. Każdej nocy, kiedy królewna z bala zapada w sen, zamienia się z powrotem w zwykłą kłodę. Zbudzić może ją tylko magiczne zaklęcie: „Obudź się, kłodo, obudź się”.

Robot i księżniczka byli nierozłączni aż do dnia, kiedy nocą królewnę z bala porwano i wywieziono w nieznanym kierunku. Teraz do jej brata należy misja znalezienie jej i bezpiecznego sprowadzenie do królestwa. Po drodze czeka ich wiele przygód: spotkanie z Królową Grzybów, magicznym puddingiem, dzieckiem w krzaku róży oraz starszą panią w butelce.

Pierwsza książka obrazkowa dla dzieci, uznanego autora komiksów Toma Gaulda, zainspirowana bajką na dobranoc, którą wymyślił dla swoich córek.

„Próbowałem stworzyć książkę inspirowaną trzema różnymi zestawami książek: książkami, które czytałem jako dziecko, książkami, którymi cieszyły się moje córki, i książkami, które lubię teraz jako dorosły. Chciałem, aby książka miała swój własny dziwaczny nastrój, ale funkcjonowała też jak klasyczna bajka na dobranoc”.





When I Was a Fairy (Kiedy byłam wróżką)
Tom Silson, il. Ewa Poklewska-Koziełło
Flying Eye Books, 32 s.
wiek odbiorcy: 5+


Pokrzepiająca opowieść o miłości, stracie i starzeniu się. Poruszająca tematy demencji, starości i relacji dziadków z wnukami. To nie tylko opowieść o wróżkach, ale także o magii życia i tym, czym możemy się dzielić z pokolenia na pokolenie.










 
Terrific! (Wspaniale!)
Sophie Gilmore
Greenwillow Books, 40 s.
wiek odbiorcy: 4+


Pięciu zwierzęcych przyjaciół i jeden przebiegły wąż przeprowadzają burzę mózgów na temat czegoś absolutnie wspaniałego do zrobienia. Książka o przyjaźni, współpracy i kompromisach.

Mandryl, Sowa, Borsuk, Żółw i Mrówkojad chcą razem zrobić coś wspaniałego. Mrówkojad sugeruje wspinaczkę — ale to nie dla wszystkich jest wspaniałe, Mandryl proponuje zwisanie do góry nogami, ale to też nie jest wspaniałe dla nich wszystkich. Wreszcie pomiędzy grupę wślizguje się wąż  i wywraca do góry nogami całe cudowne popołudnie.

Dzięki otwartym umysłom, cierpliwości i współpracy – oraz intrygującym zwrotom akcji – piątka przyjaciół w końcu odnajduje wspólną pasję.

Pełne detali rysunki Sophie Gilmore przedstawiają pięć wspaniałych – i sprytnych – zwierzęcych postaci, którym czytelnicy z chęcią będą kibicować.
 
 





Gränsen (Granice)
Maria Nilsson Thore
Bonnier Carlsen, 32 s.


Dorosły namalował grubą czerwoną linię na drugim końcu podwórka, gdzie mieszka Nono. To jest granica. Poza nią nie wolno być. Większość dzieci bawi się tam, gdzie wolno, nie dalej. Ale Nono swędzi na całym ciele, gdy myśli o tej czerwonej linii. Co tak naprawdę oznacza zakaz? Czy to to samo, co niebezpieczeństwo? A gdyby tak trochę się rozciągnąć za tę granicę?

Obrazkowa książka Marii Nilsson Thore  opowiada o granicach dorosłych i odkryciach dzieci; o łaskoczącym uczuciu przekraczania granicy, ale także o tym, jak ważna jest świadomość, że w domu czeka bezpieczeństwo. Wszystko sportretowane z charakterystycznym ciepłym humorem Marii Nilsson Thore, filozoficzną pomysłowością, wspaniałymi postaciami i klimatycznym otoczeniem.



Zamieszczone opisy książek oraz zdjęcia pochodzą z materiałów wydawców.  Tłumaczenie: Mała czcionka.


Share:
Czytaj dalej