Moje doskonale niedoskonałe ciało, Debbie Tung, tł. Joanna Kończak, Nasza Księgarnia 2026.
Kolejny komiks z dorobku Debbie Tung, który powinien znaleźć się w zasięgu każdej nastolatki. Szczerze, bezpośrednio i z troską o akceptacji własnego ciała i podejściu do jedzenia.
"Wszystko w porządku" o depresji, "Introwertyczka w głośnym świecie" o fobii społecznej, a teraz "Moje doskonale niedoskonałe ciało" o zaburzeniach odżywiania. Wydaje się wręcz nieprawdopodobne, że jedna autorka mogła stworzyć aż trzy pamiętniki graficzne na tak skrajnie trudne tematy. Tymczasem cała seria jest świetnie przemyślaną odpowiedzią na problemy współczesnych dorastających dziewczyn – bez lukru ale z pokaźną dawką nadziei.
Bohaterka ma kilkanaście lat, gdy świat zaczyna dawać jej sygnały, że nie wpisuje się w bieżące kanony idealnej figury. Dyskretnie niedyskretne uwagi mamy na temat odżywiania, modelki w magazynach, perfekcyjny wygląd siostry i jej koleżanek stają się impulsem do zmiany nawyków i chorobliwej troski o wygląd zewnętrzny. Forma pamiętnika sprawia, że towarzyszymy Debbie praktycznie przez cały czas pogłębiania się jej problemów zdrowotnych – jesteśmy przy jej stole, w jej łazience, w jej szkole i w jej głowie. Nic się nie ukryje przed okiem czytelnika: ani zachowania, ani motywacje. Wyczerpujące treningi, obsesyjna dieta, próby wymiotów, wreszcie postępująca utrata wagi, ogromne osłabienie, narastający brak akceptacji i nagły punkt zwrotny.
Autorka nie mami czytelników nadzieją łatwych rozwiązań, ale zapala światełko w tunelu i pokazuje, że punkt zwrotny jest w zasięgu możliwości. Szczera, otwarta narracja koresponduje z prostym, nieco dziecięcym stylem rysunków, które również nie mają nic do ukrycia.
Pozycja obowiązkowa na półce nastolatek i osób towarzyszących w ich dorastaniu: rodziców, nauczycieli, psychologów. Wydawca poleca dla czytelników 14+. Moim zdaniem można wcześniej.


